Dieta Hollywoodzka

Dieta Hollywoodzka

Dieta Hollywoodzka

My, ludzie w większości pracujący fizycznie lub umysłowo, wracając ze swoich zajęć do domu marzymy wręcz, aby zjeść coś smacznego, co lubimy i co da nam uczucie sytości – i ani śni nam się przeliczać to wszystko na kalorie. Taka jest w większości nasza polska mentalność. I dobrze. Natomiast gwiazdy Hollywood, które większość dnia spędzają praktycznie na niczym (choć kto tam wie!) nie potrzebują zbyt wiele energii, a że są zbyt kapryśne – żeby schudnąć, chcą efekty widzieć od razu. Dlatego wolą się głodzić (bo inaczej tej diety nie można nazwać!), zamiast stopniowo zmieniać nawyki żywieniowe.

Z tego samego względu dieta hollywoodzka jest mało ciekawa – a i co z tego, że stosują ją gwiazdy? One mają z reguły, za przeproszeniem, nie po kolei w głowie. Ty nie idź ich tropem. Miej swoje zdanie i sam dobieraj sobie odpowiednią dla siebie dietę. Osobiście jej nie polecam, ale przedstawię ją chociażby dla porównania jej z innymi. Dieta jest mało urozmaicona, ale daje szybkie rezultaty – spadek wagi o ok. 6 kg w 3 tygodnie – i ma wielu zwolenników wśród gwiazd. Dostarcza jedynie 650 kcal dziennie i przez to, że jest bardzo uboga w witaminy i minerały – powoduje, że jesteśmy słabi, mamy kruche paznokcie, matowe włosy i nieładny koloryt skóry. My normalnie na co dzień zjadamy jakieś ponad dwa razy tyle kalorii.

W tej diecie tłuszczu właściwie nie ma, węglowodanów jest bardzo mało, za to wyraźną przewagę zyskuje spożycie białka. Zabronione jest mleko i jajka oraz sól, natomiast szeroko zalecane są naturalne jogurty, cebula, drożdże, kiełki i otręby, a z napojów – mineralna woda niegazowana oraz słaba, gorzka herbata.

Świeże owoce, np. truskawki, grejpfruty, śliwki, jabłka, winogrona, morele, brzoskwinie, awokado, mandarynki, maliny, itd., przeznaczone są na pierwszy tydzień „kuracji”. Przez następne dwa tygodnie dozwolone jest spożywanie i owoców, i warzyw, i nawet takich produktów, jak chude mięso czy produkty zbożowe. Między posiłkami i przekąskami robimy sobie przynajmniej godzinną przerwę, jeśli są to posiłki złożone z samych owoców, natomiast w przypadku owoców i mięsa – są to dwie godziny.

Najlepiej, gdy do diety dodaje się ćwiczenia fizyczne. Ale trudno o wyczerpującą gimnastykę, gdy brakuje nam „paliwa”, bo dieta hollywoodzka praktycznie w zupełności odmawia nam produktów, które dostarczałyby nam dużo energii. Dlatego diety nie polecam, ponieważ według mnie przeznaczona jest dla ludzi próżnych, pozbawionych większej ilości zajęć w ciągu dnia, co umożliwia im przyjmowanie małej ilości kalorii bez większych negatywnych skutków dla zdrowia.