Piramida Żywności

Piramida Żywności

Piramida Żywności

Jeśli już udało ci się zmienić wszystkie swoje złe nawyki żywieniowe, to ogromny sukces. Już zapewne straciłeś sporo na wadze, ale na tym nie chcesz poprzestać. Prawdopodobnie w dalszym ciągu chcesz chudnąć, a jeśli nie, to ze stuprocentową pewnością nie możesz sobie pozwolić na ponowne przytycie, aby dotychczasowe tygodnie wyrzeczeń poszły na marne! Nie można do tego dopuścić. Tak, więc, wiesz już, miejmy nadzieję, co jeść, aby nie przytyć. Ponadto, jeśli połączysz to z uprawianiem sportu, nie musi być on wyczynowy – ale ważne, by był regularny, znakomite efekty murowane.

Dzięki temu, jeśli będziesz w ruchu, nie będziesz musiał aż tak szczypać się z jedzeniem, bowiem wówczas możesz pozwolić sobie na trochę więcej. Nie musisz głodować ani robić sobie wielkich wyrzeczeń, żeby utrzymać prawidłową wagę. Musisz tylko umieć zestawiać pokarmy i wiedzieć, że lepiej jeść mniej, ale częściej. Jeśli chodzi o pieczywo, to wybieraj te pełnoziarniste, które jest znacznie zdrowsze i bardziej wartościowe. Poza tym nie kupuj gotowej, pokrojonej i zapakowanej sałaty! Witaminy są substancjami czułymi na wpływ światła i tlenu. Zanim zjesz tę sałatę, nie będzie miała już prawie żadnych witamin.

Teraz może parę słów na temat tzw. piramidy żywności, a więc takiego schematu konsumpcji, który wskazuje jednoznacznie, co jest dla naszego organizmu najważniejsze. I przyjęło się, że im coś znajduje się wyżej, tym mniej powinno się tego jeść, bo jest to ogólnie niezdrowe lub zawiera zbyt wiele kalorii. A więc, podstawę takiej piramidy tworzą następujące produkty: chleb, zboża, ryż i makaron. Faktycznie, są to produkty, które dostarczają nam najwięcej energii i same jako tako nie tuczą (dopiero w połączeniu na przykład z tłustymi sosami czy masłem). Ważne, by były one pełnoziarniste i jak najbardziej naturalne.

W dalszej kolejności powinny znajdować się owoce i warzywa, które zawierają wiele witamin i substancji odżywczych. Nie powinno się też ograniczać wyłącznie do jednego ich gatunku, tylko kombinować i próbować nowych rodzajów.

Następne piętro owej piramidy to nabiał, czyli mleko, twarogi i inne produkty mleczne, a także te białkowe pochodzenia zwierzęcego, jak mięso, ryby, warzywa strączkowe, orzechy oraz jajka. Są to produkty bardzo ważne, ale nie wolno ich spożywać zbyt często ze względu na sporą ilość nasyconych kwasów tłuszczowych oraz „złego” cholesterolu.

Na samej górze piramidy znajdują się te dania i towary, których powinno się unikać. Zaliczają się do nich wszelkiego rodzaju słodkości, oleje, tłuszcze, smalce, i tak dalej. Owszem, nikt nie powiedział, że nie wolno sobie od czasu zjeść jakiegoś ciastka, czy „pogrzeszyć” trochę pod względem kulinarnym, ale trzeba pamiętać, że to pomaga się odprężyć i daje szczęście tylko wtedy, gdy jest to „od święta”.

Co z tego wynika? Nie jest powiedziane, że czegoś nie można spożywać w ogóle! Można jeść właściwie wszystko. Pod warunkiem tylko, że z umiarem. Nie wolno jedynie rzeczami z najwyższej partii piramidy, a więc głównie słodyczami zaspokajać uczucia głodu (nawet, jeśli mówimy sobie, że czekolada doda nam energii – i jeden kawałek czekolady da tyle samo kalorii, co kilka skibek chleba).

Ponieważ produkty z dwóch najwyższych pięter nie dostarczają zbyt dużo substancji odżywczych, a jedynie tuczą, jeśli są spożywane w dużych ilościach, dlatego nie powinny one zajmować zbyt wiele miejsca w naszym codziennym menu. Większość codziennego menu powinna się składać z produktów znajdujących się na dwóch najniższych poziomach piramidy, bo te są najlepsze dla zachowania pięknej sylwetki.